Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
95 postów 801 komentarzy

Blog Naczelnego

Naczelny - Naczelne (Primates) – rząd ssaków łożyskowych charakteryzujących się najlepiej wśród wszystkich zwierząt rozwiniętym mózgiem. (Wikipedia)

O pewnej debacie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

16 października w Cafe PoWoli odbyła się unikalna - przynajmniej jak na standardy polskiego życia społeczno-politycznego - debata. Wzięli w niej udział Natalia Gebert (Inicjatywa Dom Otwarty) i Krzysztof Bosak (Ruch Narodowy).

W zasadzie do listy dyskutantów należałoby także dopisać moderatorkę, Różę Rzeplińską z mamPrawoWiedziec.pl

Szkieletem dyskusji były widziane z polskiej perspektywy kwestie migracyjne, choć siłą rzeczy nie dało się uniknąć dygresji światopoglądowych.

Mimo światopoglądowej polaryzacji także na widowni, obyło się bez rękoczynów i kłótni, spotkanie nie przeradzało się w wiec i poza sporadycznymi, drobnymi docinkami oraz popisem fertycznej słuchaczki, błyskawicznie sprowadzającej dyskurs ad Hitlerum i gwałtownie zapraszającej zebranych na wyspę Lesbos, dyskusja miała temperaturę pokojową i rzeczowy charakter. Jeśli ktoś oczekiwał "orania lewaka" względnie "glanowania faszysty", to się srodze zawiódł - i wynudził.

Pewnie nie bez znaczenia było to, że zaledwie dzień wcześniej obie strony debaty uczestniczyły w dwu przeciwstawnych pikietach pod Kancelarią Premiera, dzięki czemu aspekty - że tak to ujmę - "sportowe" konfrontacji zostały zaspokojone wcześniej. Pozostała rozmowa, i to wymagająca skupienia. Dopiero słuchając debaty po raz drugi, z nagrania, dostrzegłem ile spraw i jak precyzyjnie zostało poruszonych.

Nad dyskusją zaważyły różnice języka i pojęć, jakimi strony debaty się posługują. Zwrócił na to uwagę p. Bosak, który choć na ogół próbował dostosować się do języka drugiej strony, to jednak zastrzegł, że język ten jest narzędziem ideologicznego programowania i nie zawsze wystarcza do pełnego porozumienia, ani poprawnego opisu rzeczywistości.

Pojawiały się też nie do końca zachowujące logiczną dyscyplinę twierdzenia. Na przykład, że jeśli ktoś ucieka przed dżihadystami, to na pewno sam dżihadystą nie jest (przekonanie to mogło, moim zdaniem, wynikać z niedoceniania siły, z jaką się jest zakorzenionym w swojej kulturowej tożsamości), albo (znowu owa fertyczna aktywistka) kwestionowanie polskiej tożsamości wytknięciem, że katolicyzm został "nam" narzucony. ("Nam"? Coś mnie ominęło? Czyżby Kościół Katolicki skutecznie - zapewne ogniem i mieczem - kręgi liberalno-lewicowe ostatnio nawrócił?!)
Niemniej, potknięcia były na ogół uprzejmie przemilczane lub co najwyżej kwitowane wyrozumiałym uśmiechem. Emocje nie eskalowały do tego stopnia, by na tym ucierpieć miała jakość dyskusji, i to nawet gdy strony kwestionowały przytaczane "dowody anegdotyczne" czy twarde, wydawałoby się, dane dotyczące tzw. przestępstw z nienawiści.

Osobiście trochę żałuję, że temat debaty był tak konkretny. Wydaje mi się, że ogromny potencjał poznawczy miałaby dyskusja czysto światopoglądowa, czy wręcz skupiona na aksjologii. Pani Gebert, określająca się jako chrześcijanka (ale nie katoliczka) i deklarująca "wiarę w prawa człowieka", i pan Bosak, stojący na fundamencie katolickim i raczej nieufnie podchodzący do ateistycznej inżynierii społecznej, stanowią dla takiej dyskusji bardzo ciekawe zestawienie.
Pan Bosak zwrócił np. uwagę na to, że demokracja liberalna to faktycznie zinstytucjonalizowany nihilizm, wytwarzający próżnię, w którą wdziera się islam. Podkreślił też, że narodowa tożsamość to coś więcej, niż arbitralnie wybierane zestawy "kodów kulturowych", i że uznawanie a priori multi-kulti za stan pożądany wypacza obraz rzeczywistości.

Paradoksalnie, dobór debatujących osób, z których jedna jest działaczem politycznym, a druga społecznym, okazał się zaletą. Dzięki temu dyskutanci dyskutowali o problemach, a nie o samych sobie. Zarazem temat debaty traktowany był z różnych stron, widziany w innej skali. Pani Gebert ma do czynienia z konkretnymi ludźmi i rodzinami, pan Bosak odnosił się raczej do procesów w skali makro.

Mimo różnic, obie strony zgodziły się (a jednak!) co do tego, że konieczne jest zapobieganie gettoizacji, integracja uchodźców jeśli już tu są, i że obecnie ten proces pozostawia wiele do życzenia.
Niestety, pytanie z sali jaka miałaby być formuła tej integracji - czy uchodźcy mieliby się dostosowywać, czy raczej Polaków należałoby czynić bardziej "otwartymi", i w jaki sposób - pozostało bez wyraźnej odpowiedzi.

Zainteresowani mogą zapoznać się z debatą dzięki nagraniu wykonanemu i opublikowanemu na YouTube przez naszą NEonową współblogerkę Ewinię: youtu.be

 



Debata "Migracje. Uchodźcy. Polacy" zorganizowana została siłami warszawskiego koła Ruchu Narodowego, Inicjatywy Dom Otwarty i Narodowej Organizacji Kobiet. Miejsca na debatę użyczyła Spółdzielnia Socjalna Wola. Wydarzenie na FB: www.facebook.com 

KOMENTARZE

  • //dyskurs ad Hitlerum//
    Cyt://Mimo różnic, obie strony zgodziły się (a jednak!) co do tego, że konieczne jest zapobieganie gettoizacji, integracja uchodźców jeśli już tu są//

    Tak się kończą dyskusje z żydami...


    https://www.youtube.com/watch?v=7WOI7PjnRbE
  • @Autor
    No i dobrze, że się nie wybrałem.
    Pierwsze, co się nasuwa, a co zauważyłeś, to brak wspólnej aksjologii. Bez ustalenia znaczenia pojęć i tego, co się przez nie rozumie, uniemożliwia ustalenie wspólnych wniosków.

    Czy gettoizacja jest zła?
    Nie wiem. Getto, to w zasadzie nic innego jak taka większa rodzina - a w niej nie powinno być ingerencji zewnętrznej.
    Zatem - raczej należałoby określić wielkość wspólnoty i zakres odrębnych regulacji jakie mają w nich panować.
    Dalszy element - to określenie strefy publicznej.

    Zatem - moim zdaniem (przewidywanym) - puste dywagacje niczego nie wnoszące.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:56:56
    Owe getta na Zachodzie się rozrastają i rozlewają. Choć z różnych punktów widzenia (jedna uchodźców, druga Polaków), obie strony zgodziły się, że gettoizacja jest złem i należy zadbać o integrację.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej