Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
96 postów 802 komentarze

Blog Naczelnego

Naczelny - Naczelne (Primates) – rząd ssaków łożyskowych charakteryzujących się najlepiej wśród wszystkich zwierząt rozwiniętym mózgiem. (Wikipedia)

Jak to między nami jest?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rozczaruje się ten, kto na sfilmowaną sztukę Masłowskiej wybierze się tylko po to, by tropić treści antypolskie i antykatolickie.

Nie ukrywam, że do KinoLabu w Muzeum Sztuki Współczesnej wybrałem się z taką właśnie intencją. Dorota Masłowska od swego głośnego debiutu kilkanaście lat temu kojarzy się ze środowiskami zbliżonymi do Gazety Wiadomej. Budzi kontrowersje. I emocje. Okrzyknięta przez postępowy salon wieszczem (wieszczycą?) współczesnych młodych Polaków - jak chce ich widzieć salon: dresiarzy i blokersów zapijających na osiedlach z wielkiej płyty zioło tanim piwem - nie była Masłowska siłą rzeczy oszczędzana i przez antysalon. Jeśli do tego przyznać, że jest piekielnie utalentowana, trudno nie upatrywać jej miejsca w szeregu oddelegowanych na ideologiczny front funkcjonariuszy. Bauman, Szymborska, Keff, Hartman, Masłowska...

Bo utalentowana jest. Nie docenić się tego nie da - byle otworzyć ucho na słowo. Język ma cięty i posługuje się nim bezlitośnie. „Między nami dobrze jest” to od pierwszego ujęcia szarża bez trzymanki. Na scenie mamy współczesne archetypy (na przykład wydłużoną i zwężoną Panią z Photoshopa). Robimy im i sobie psychoanalizę. Wszystko w obecności niewidzialnego, owrzodzonego historycznymi zaszłościami genius loci. Oraz nie dającej ani na chwilę o sobie zapomnieć, dojmującej po-teraźniejszości. W której dualizm być czy mieć jest tak anachroniczny, że go w ogóle nie ma. Jest za to staranne nie-bycie i szczegółowe nie-posiadanie. Oraz wózki widłowe i kredyty.
Ale uwaga! Jeśli nasza czujność osłabnie do tego stopnia, że zakwalifikujemy „Między nami…” do kategorii psychogier, tym mocniej oberwiemy zaskakująco emocjonalnym zakończeniem.
Klasyczne katharsis? Też nie! Zbyt przypomina kaca po smart drugs: zamiast głowy kwadratowa pustka i od czasu do czasu czcze, oleiste czknięcie.

Sztuka stawia pytanie o polską tożsamość. Szczególnie rozpaczliwą próbą samookreślenia i uporządkowania świata jest finałowy monolog. Próbą daremną. Wygłoszone w pozie Statuy Wolności z palcami ułożonymi w „V”, żałośnie skwapliwe „Jestem Europejką!” brzmi cienko i fałszywie. To jedynie przedłużenie zmagań z dezorientacją i kompleksami.

* * *

Jakkolwiek by następujące twierdzenie nie trąciło romantyzmem, upieram się, że artysta ma dwie cechy wyróżniające i predystynujące go do społecznej roli: zdolność obserwacji i zdolność wyrażenia w sposób komunikatywny tego, co widzi.

Tu dziedzictwo romantyzmu się kończy. Artysta nie musi tego, co przedstawia, rozumieć. Nie jest jego zadaniem ocenianie, ani tym bardziej wytyczanie ścieżek i celów. O byciu wzorem w realnym, prywatnym życiu nawet nie wspomnę. To są przywileje i obowiązki intelektualnych i przywódczych elit. Obsadzanie artystów, celebrytów czy dziennikarzy w roli autorytetów, a potem kamieniowanie ich za niespełnianie naszych własnych oczekiwań nie jest niczym innym, jak jednym z wykpionych przez o. Bocheńskiego w „100 zabobonach” zabobonów.

Dlatego proponuję przyznawać artystom status posłańca, w rozumieniu najlepszych staropolskich tradycji. Traktować ich jak monarcha instytucję błazna. Błazen mówił to, czego nikt inny nie śmiał powiedzieć, o czym król być może by się nie dowiedział, nim byłoby za późno.
A gdyby nas na taki majestat w obliczu szczególnie ciężkiego przypadku „swobody twórczej” nie było stać, przynajmniej stosujmy dyrektywę nie strzelać do pianisty. Nawet jeśli, jak niektórzy dodają, ów pianista jeszcze nigdy nie zagrał na trzeźwo, zawsze może zdarzyć się ten pierwszy raz…
 

 


Między nami dobrze jest
reż. Grzegorz Jarzyna
premiera: 9 stycznia 2015 (Polska), 1 sierpnia 2014 (świat)
www.filmweb.pl trwarszawa.pl pl.wikipedia.org lubimyczytac.pl
O. Bocheński: Sto zabobonów
 
Tekst opublikowany pierwotnie na blogu Polacy.eu.org Pozdrawiam Polaków!

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej